Każdy z nas ma swoje własne, skryte pragnienia o życiu i wizerunku. Moje Klientki pragną zaznaczyć swoją oryginalność, egzystencję poza schematami, poprzez swoje włosy – a uczynić mam to ja. Kiedy więc staję przed tym wcale niełatwym zadaniem, z pomocą przychodzą mi kosmetyki do stylizacji linii HAIR MANYA.
Wierzę producentowi, firmie KEMON, który zapewnia, że kosmetyki te są połączeniem nieokiełznanej pasji fryzjerskiej i rygorystycznie prowadzonych badań naukowych. Nęcące zapachy, kipiące życiem kolory, przy tym wyjątkowa formuła wnikania kosmetyków we włosy i efekt aktywizacji termicznej, pozwalają na niemal nieograniczone możliwości stylizacji.
Niedawno miałem okazję po raz pierwszy pracować z modelującą pastą do włosów ZERO GRAVITY. Jej siła, gwarantująca ekstremalne wykończenie, pozwala tworzyć najbardziej skomplikowane fryzury. Pasta stosowana w małych ilościach na suche włosy zapewnia szybką stylizację i rozdzielenie kosmyków, bez obciążania i zwilżania włosów. Efekt vintage uzyskać można nakładając ZERO GRAVITY na wilgotne włosy na całej głowie.
Druga nowość wśród kosmetyków z tej linii, którą wykorzystuję w stylizacji włosów moich klientek to fluid BYE BYE SPLIT END. Pozwala on uzyskać połysk i jedwabistą, odczuwalną w dotyku gładkość włosów. Sprawia, że ich końcówki stają się zdrowsze, wygładza włosy, ułatwia ich rozczesywanie, zwiększa odporność na wilgotność otoczenia. Co istotne fluid ogranicza również elektryzowanie się włosów oraz zapobiega skręcaniu się kosmyków.
Dobrze pracuje mi się także z lakierem DREAMFIX – cenię go za uzyskaną dzięki niemu łatwość modelowania włosów palcami, grzebieniem lub szczotką. Kiedy stosuję go po wysuszeniu włosów, pojawia się lekko satynowe wykończenie fryzury. W skuteczny sposób objętości włosom dodaje fluid MACRO. Stosowany przed cięciem ułatwia mi pracę, przyznam się także, że lubię jego zapach leśnych jagód. Objętości włosom dodaje także krem HI DENSINITY – niezastąpiony, kiedy potrzebne jest zdyscyplinowanie loków moich klientek. Dodatkowo zapewnia on włosom sprężystość i naturalną puszystość.
Linia HAIR MANYA to esencja kreacji, dzięki niej mogę swobodnie rzeźbić we włosach. Dla moich klientek wizyta u fryzjera zmienia się w rytuał, urasta do rangi sztuki, co dla mnie ważne, bo przecież każdy fryzjer z powołania gdzieś w głębi duszy czuje się artystą.

Takiego Artystę chciałabym poznać. ! Bravo - jestem wierną fanką!
OdpowiedzUsuń